Jun. 12, 20201 viewer
Redukcja Lyrics
[Intro: Pruszyn]
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
[Hook: Pruszyn]
Re-redukcja (ho) - wkręcam na obrot
Akupunktura - bólu - nigdy dość dość
Dziaba na skórze, nie lubi jak płynie pot pot
Bombili po murze, ja zbombiony n-non stop (skrrrrr)
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt (nigdy dość dość)
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej (wkręcam na obrot)
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
[Verse 1: Pruszyn]
Jebać wszystkie rady, dane do tej pory
Nie przestanę palić, nawet jak przestanę chodzić
Otworzyłem na oczy, były na wszystko za duże
Nie reaguję na dotyk, b-bo już go nie lubię
P-polubiłem narkotyki i podróże po skórze
Zredukowałem zasoby, bo za nie nic już nie kupię
Nie wskakuję do wody, bo głębszych pić nie umiem
Tak samo życia nie kumam i też go nie umiem
Czytałem te książki, bo z twarzy nic nie rozumiem
To patrzy na mnie gdy popełniam kolejny błąd
Patrzy na ciebie ten zepsuty wzrok
To parzy jak wylany wrzątek prosto na dłoń
I on pali wszystko, bo to jebany jest smok
Redukcja, bo już na liczniku sto
I proszę wszyscy ode mnie won
Redukcja, bo na liczniku sto
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
[Hook: Pruszyn]
Re-redukcja (ho) - wkręcam na obrot
Akupunktura - bólu - nigdy dość dość
Dziaba na skórze, nie lubi jak płynie pot pot
Bombili po murze, ja zbombiony n-non stop (skrrrrr)
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt (nigdy dość dość)
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej (wkręcam na obrot)
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
[Verse 1: Pruszyn]
Jebać wszystkie rady, dane do tej pory
Nie przestanę palić, nawet jak przestanę chodzić
Otworzyłem na oczy, były na wszystko za duże
Nie reaguję na dotyk, b-bo już go nie lubię
P-polubiłem narkotyki i podróże po skórze
Zredukowałem zasoby, bo za nie nic już nie kupię
Nie wskakuję do wody, bo głębszych pić nie umiem
Tak samo życia nie kumam i też go nie umiem
Czytałem te książki, bo z twarzy nic nie rozumiem
To patrzy na mnie gdy popełniam kolejny błąd
Patrzy na ciebie ten zepsuty wzrok
To parzy jak wylany wrzątek prosto na dłoń
I on pali wszystko, bo to jebany jest smok
Redukcja, bo już na liczniku sto
I proszę wszyscy ode mnie won
Redukcja, bo na liczniku sto
[Hook: Pruszyn]
Re-redukcja (ho) - wkręcam na obrot
Akupunktura - bólu - nigdy dość dość
Dziaba na skórze, nie lubi jak płynie pot pot
Bombili po murze, ja zbombiony n-non stop (skrrrrr)
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt (nigdy dość dość)
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej (wkręcam na obrot)
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
[Verse 2: Sativa]
Pokaż instrukcję jak zredukować złe myśli
Jadę na obdukcję, by rany psychiczne wyczyścić
W drodze po sukces odruchowo zamykam licznik
Nigdy Cię nie puszczę, zawsze możesz się przyśnić
Kolejny krok w drodze donikąd
Kolejny joint przed swoją publiką
Kolejny raz redukcja na papier
Nie oddam już serca, bo wiem że je stracę
I gubię zasięg, gubię się w sobie
Znowu to robię tak jak zawodowiec
Szary scenariusz blaknie z każdą chwilą
Bo nie jest dłużej pisany przez miłość
Redukuje lajtowo, tylko prostą mam przed sobą
Zakazany owoc, który jest drugą połową
Podaj mi parasol, nie chcę dłużej w deszczu moknąć
Redukcja złych myśli wylewana już po stokroć
Re-redukcja (ho) - wkręcam na obrot
Akupunktura - bólu - nigdy dość dość
Dziaba na skórze, nie lubi jak płynie pot pot
Bombili po murze, ja zbombiony n-non stop (skrrrrr)
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt (nigdy dość dość)
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej (wkręcam na obrot)
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
[Verse 2: Sativa]
Pokaż instrukcję jak zredukować złe myśli
Jadę na obdukcję, by rany psychiczne wyczyścić
W drodze po sukces odruchowo zamykam licznik
Nigdy Cię nie puszczę, zawsze możesz się przyśnić
Kolejny krok w drodze donikąd
Kolejny joint przed swoją publiką
Kolejny raz redukcja na papier
Nie oddam już serca, bo wiem że je stracę
I gubię zasięg, gubię się w sobie
Znowu to robię tak jak zawodowiec
Szary scenariusz blaknie z każdą chwilą
Bo nie jest dłużej pisany przez miłość
Redukuje lajtowo, tylko prostą mam przed sobą
Zakazany owoc, który jest drugą połową
Podaj mi parasol, nie chcę dłużej w deszczu moknąć
Redukcja złych myśli wylewana już po stokroć
[Hook: Pruszyn]
Re-redukcja (ho) - wkręcam na obrot
Akupunktura - bólu - nigdy dość dość
Dziaba na skórze, nie lubi jak płynie pot pot
Bombili po murze, ja zbombiony n-non stop (skrrrrr)
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt (nigdy dość dość)
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej (wkręcam na obrot)
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
Re-redukcja (ho) - wkręcam na obrot
Akupunktura - bólu - nigdy dość dość
Dziaba na skórze, nie lubi jak płynie pot pot
Bombili po murze, ja zbombiony n-non stop (skrrrrr)
Re-redukcja (mhm) w życiu trafiamy na zakręt (nigdy dość dość)
Wyprzedzamy to, co spowalnia najbardziej (wkręcam na obrot)
Człowiek zagadka, b-bo od 2k04 jedzie na farcie
Miałem 1,7m skończyć pod piaskiem
Kurwy zapamiętajcie
About
Have the inside scoop on this song?
Sign up and drop some knowledge
Q&A
Find answers to frequently asked questions about the song and explore its deeper meaning
Credits
Featuring
Producer
Writer
Mastering Engineer
Mixing Engineer
Released on
June 12, 2020
Tags
Comments